Rysunek, który na monitorze wygląda bez zarzutu, na arkuszu A0 potrafi wyjść w nieokreślonej skali albo stracić cienkie linie. Przyczyna leży zwykle w pliku, nie w ploterze — i da się ją wyłapać przed wysyłką.
Skala pliku to nie skala rysunku
Rysunek ma skalę odwzorowania: 1:50, 1:100. Plik ma mieć stronę o rzeczywistym wymiarze arkusza — dla A0 841 × 1189 mm — i treść odwzorowaną na niej 1:1. To dwie różne rzeczy i bywają mylone.
Winowajcą bywa dopasowanie do arkusza. Opcja „Fit to Paper” w AutoCAD-zie skaluje wydruk tak, żeby zmieścił się na wybranym formacie, i wpisuje w pole skali wartość niestandardową, przeliczaną ponownie przy każdej zmianie formatu czy plotera. Rysunek pozostaje czytelny, ale nie jest już w żadnej deklarowanej skali, więc wymiar zdjęty z niego podziałką jest nieprawdziwy. Kontrola zajmuje pół minuty: zmierzyć w PDF-ie odcinek o znanej długości.
Wektor, nie raster
Rozporządzenie w sprawie szczegółowego zakresu i formy projektu budowlanego (Dz.U. z 2022 r. poz. 1679 ze zm.) opisuje postać elektroniczną: część opisową i rysunkową zapisuje się w PDF, a rozwiązania projektowe w części rysunkowej sporządza się w postaci wektorowej (§ 2b). Wektor nie jest tu formalnością. PDF „wydrukowany jako obraz” albo złożony ze skanów wygląda na ekranie przyzwoicie, bo monitor pokazuje ułamek arkusza — przy odwzorowaniu 1:1 na A0 rozsypują się w nim najpierw linie cienkie i opisy.
Cienka linia znika przy pomniejszeniu
ISO 128-2, następca ISO 128-20, ustala szereg grubości linii: 0,13; 0,18; 0,25; 0,35; 0,5; 0,7; 1; 1,4 i 2 mm, oparty na module √2. Odstęp między liniami równoległymi nie powinien schodzić poniżej 0,7 mm.
Zejście o jeden format zmniejsza rysunek liniowo do 71%: z linii 0,13 mm zostaje 0,09 mm, z odstępu 0,7 mm — 0,5 mm. Na A3, czyli przy 35%, jest to 0,05 mm i 0,25 mm. Linie zaczynają się zlewać, szrafury przechodzą w plamę. Redukcja formatu bywa sensowna dla rysunków ogólnych, nie dla detali.
Osobna pułapka to grubość 0,00. W CAD-zie nie jest to grubość, tylko polecenie „narysuj najcieńszą linię dostępną na tym urządzeniu” — wynik zależy od plotera, nie od projektu.
Eksport do PDF jest ostatnim momentem kontroli
Do produkcji trafia wyłącznie PDF, nie DWG — i nie jest to kaprys wykonawcy. Plik CAD sam z siebie nie zawiera wszystkiego, co składa się na wygląd rysunku.
Tablica stylów wydruku, osobny plik .ctb albo .stb, nadpisuje przy plotowaniu kolor, grubość i rodzaj linii obiektu. Odnośniki zewnętrzne są wskazaniami na inne pliki. Czcionki SHX to pliki kształtów AutoCAD-a, nie fonty. Żadna z tych rzeczy nie jest zapisana wewnątrz DWG.
Wynika z tego rzecz niewygodna: moment eksportu jest ostatnim, w którym cokolwiek da się jeszcze poprawić. Potem plik jest zamknięty — a jeśli coś z niego wypadło, wypadło po cichu.
Czcionki: SHX zamienia się w geometrię
PDF nie obsługuje czcionek SHX. Tekst zapisany taką czcionką trafia do pliku jako geometria, nie jako tekst; AutoCAD dokłada przy tym ukryty komentarz „AutoCAD SHX Text” (zmienna PDFSHX, domyślnie 1), który starsze przeglądarki potrafią wyświetlić na rysunku. Dokumentacja Autodesku odnotowuje również przypadki zniekształcenia i rozciągnięcia opisów przy plotowaniu SHX do PDF.
Konsekwencja jest podwójna. Opis przestaje być tekstem — nie da się go wyszukać ani skopiować, a przy późniejszym imporcie PDF-a wraca jako zbiór kresek. Bywa też, że wygląda inaczej niż na ekranie autora.
Czcionki TrueType zachowują się lepiej, ale warunkiem jest ich osadzenie. Font nieosadzony zostanie podstawiony, a podstawienie zmienia szerokości znaków — opisy potrafią wtedy wyjechać poza tabelkę albo nie pojawić się na wydruku w ogóle.
Odnośniki zewnętrzne: plik nie wie, czego w nim brakuje
Odnośnik zewnętrzny nie jest częścią rysunku, tylko wskazaniem na inny plik. Do PDF-a trafia wyłącznie to, co w chwili eksportu było wczytane i odnalezione. Jeżeli odnośnik był odłączony albo ścieżka przestała działać, jego treść w pliku po prostu nie występuje.
To najgorszy rodzaj usterki, bo nie zostawia śladu. PDF bez wczytanego odnośnika nie wygląda na uszkodzony — wygląda na kompletny. Brak wychodzi dopiero wtedy, gdy ktoś szuka na rysunku elementu, którego tam nigdy nie było.
Szary wydruk zaczyna się w tablicy stylów
Drugi powtarzalny problem to grubości linii i szarość — i on również powstaje przy eksporcie, nie na ploterze.
Tablica .ctb przypisuje każdemu kolorowi rysunku parametry wydruku: kolor docelowy, grubość oraz screening, czyli procent krycia. Kolor odwzorowany jako trzydziestoprocentowe krycie wyjdzie na papierze szary, choć na ekranie był czarny. Jeśli przy eksporcie nie zostanie podpięta właściwa tablica albo podepnie się domyślną, hierarchia grubości ustawiona w projekcie przestaje obowiązywać.
Dokumentacja Autodesku wskazuje, że eksport z ustawieniami domyślnymi potrafi dać wynik niezgodny z zamierzoną hierarchią grubości, a pewniejszą drogą jest plotowanie przez skonfigurowany profil urządzenia.
Zanim wyślesz plik
Sześć kontroli wyłapuje większość tego, co psuje wydruk wielkoformatowy:
- wymiar strony PDF równy formatowi arkusza;
- treść wektorowa, nie wydruk do obrazu;
- eksport bez opcji dopasowania do arkusza;
- grubości linii z szeregu normowego, bez wartości 0,00;
- wszystkie odnośniki zewnętrzne wczytane w chwili eksportu;
- linie, które miały być czarne, czarne również w gotowym PDF-ie.
Ostatnie dwie pozycje sprawdza się w wyeksportowanym pliku, nie w projekcie — bo dokładnie tam powstaje różnica.
Druk dokumentacji CAD z tak przygotowanych plików — wraz z listą akceptowanych formatów i skal — prowadzi m.in. Technikadruku.pl, warszawska drukarnia działająca od 2004 roku, plotująca projekty budowlane na urządzeniach HP PageWide XL.
Artykuł sponsorowany
